Archiwa tagu: trust gaming

Recenzja klawiatury Trust Gaming GXT 285

kj

W kolejnej recenzji sprzętu od Trust Gaming postanowiłem wziąć na warsztat ciekawą klawiaturę membranową Trust Gaming GXT 285. Poniżej postaram się opisać najważniejsze dostępne funkcje powyższej klawiatury, a także jej wygląd i funkcjonalność. Poprzedni test wypadł bardzo pozytywnie, zobaczymy jak będzie tym razem. A zatem zaczynamy!

Zestaw

Na sam początek tradycyjnie kilka słów odnośnie opakowania i całym zestawie. Mianowicie producent zapewnił estetycznie wyglądające pudełko, na którym znajdują się najważniejsze informacji odnośnie sprzętu, a także oczywiście grafika poglądowa sprzętu. W zestawie do klawiatury dołączono także sterowniki, które w razie problemów można także pobrać na stronie producenta. Poza tym w kartonie znajdziemy czytelną instrukcję obsługi.

3

Design i funkcjonalność

Można śmiało powiedzieć, że klawiatura rzuca się w oczy ze względu na swój nieprzeciętny wygląd. Do tej pory nie spotkałem się z klawiaturą takiego typu, więc można powiedzieć, że jest to swego rodzaju innowacyjne podejście producenta. Znajdziemy na niej wiele zakrzywień, a także bogate wzornictwo, które dodaje charakteru. Kształt również jest nieprzeciętny, co możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu. Sprzęt wykonany został w większości z matowego, czarnego plastiku, co jest atutem, ponieważ trzeba się naprawdę postarać, żeby ją zabrudzić (używam ją od około 1,5 miesiąca i jej wygląd w ogóle nie odbiega od tego co widziałem zaraz po rozpakowaniu, klawiatura nie rysuje się i nie dostrzegam na niej kurzu). Według mnie dużym atutem w przypadku wyglądu jest oświetlenie. Po bokach, na dole, a także pomiędzy klawiszami Trust zapewnił oświetlenie, które może być modyfikowane w programie lub bezpośrednio na klawiaturze. Dodatkowo można z łatwością dostrzec klawisze, które są programowalnymi przyciskami do makr (przeznaczone docelowo do gier, w których niezbędne jest używanie dużej ilości klawiszy), a także przyciski makro i panele specjalnego przeznaczenia tj. panel muzyczny, pozwalający na zmianę muzyki podczas gry bez konieczności wychodzenia do pulpitu, przycisk, który umożliwia zablokowanie klawisza „Windows”, a także dwa przyciski służące kontroli oświetlenia klawiatury. Na spodniej części klawiatury znajdują się dwa ślizgacze oraz dwie stópki. W moim przypadku w niczym to nie przeszkadzało, bowiem klawiatura w połowie spoczywa na podkładce, jednak po przetestowaniu jej w całości na płaskiej powierzchni spostrzegłem małe niedociągnięcia jeśli chodzi właśnie o ślizgacze. Moim zdaniem producent powinien dorzucić dwa kolejne w górnych częściach, ponieważ klawiatura delikatnie się ślizga. Tak samo jak w przypadku poprzednio testowanych słuchawek, tak i tutaj producent zamontował podobny kabel, który został opleciony identycznym materiałem (długość kabla 1,8m).

sadsadsad

 

Klawiatura w praktyce

Oczywiście wygląd, czy materiał z jakiego wykonany jest sprzęt jest dla wielu bardzo istotną częścią, jednak tą najistotniejszą jest praktyczność. Początkowo miałem problem z przyzwyczajeniem się do tejże klawiatury, jednak wina leży jedynie po stronie mojej poprzedniczki z kiosku. 😀 Po około dwóch dniach od rozpakowania przyzwyczaiłem się do niej i szczerze mówiąc klawisze działają bez żadnego zarzutu. Wciskają się w ekspresowym tempie, nie zauważyłem momentu, w którym wciśnięty klawisz nie wywarł żadnego efektu. Pozytywem jest też wygoda, którą zapewnia podstawka pod nadgarstek, w sumie na podkładce podczas pisania znajdują się moje oba nadgarstki, także moje ręce odczuwają dużo większy komfort niż poprzednio.

Klawiatura spisuje się bardzo dobrze podczas grania, ale mogę ją z czystym sumieniem polecić także do zwykłego pisania, ponieważ praca z tym sprzętem przynosi wiele przyjemności. Na płycie ze sterownikami znajdziecie też oprogramowanie służące do zmiany czasu reakcji, a także częstotliwości próbkowania urządzenia, także każdy może ustawić klawiaturę wedle własnych upodobań.

5

Podsumowanie i ocena

Prawdę mówiąc, kolejny raz zostałem pozytywnie zaskoczony przez Trust, mogę im życzyć, żeby jak najczęściej wypuszczali sprzęt pokroju tej klawiatury, czy poprzednio testowanych słuchawek. GXT 285 to znakomity wybór dla graczy, ale także pracowników biurowych, którzy cenią sobie solidność i jakość oraz oryginalny design. Na duży plus zasługuje płynne działanie, podświetlenie (wraz z całym designem), możliwość konfiguracji klawiatury, funkcjonalność, a także dodatkowe przyciski. Cena Trust GXT 285 waha się w granicach 150-200 zł. co według mnie jest bardzo korzystne. Jeśli poszukujecie niebanalnej i oryginalnej klawiatury w atrakcyjnej cenie, to właśnie powyższa klawiatura będzie idealnym wyborem, a ewentualne wyrazy niezadowolenia przyjmuję na klatę!

Komentarze

Recenzja słuchawek Trust Gaming GXT 363

gWLYlD5

W moje ręce wpadł kilka dni temu sprzęt od Trust Gaming. Z tego względu postanowiłem wybrać jeden z produktów i poddać go mojej ocenie. Wybór padł na bardzo ciekawy model słuchawek, mianowicie GXT 363 z technologią wibracji basowych i dźwiękiem przestrzennym 7.1. Dodam, że produkt ten jest częścią projektu #buildingchampions.

Swoją recenzję rozpocznę nie od samej oceny słuchawek, ale przybliżę pokrótce, w jakich dziedzinach najlepiej się sprawują. Przede wszystkim słuchawki nastawione są na gaming, co z resztą sugeruje nazwa, jednak najlepszych doznań dostąpicie grając w tytuły z dużą ilością scen batalistycznych, gdzie dzięki wzmocnieniu basu, wszystko dzieje się z dużo większą intensywnością. Człowiek tylko oczekuje kolejnych wybuchów, nic dodać, nic ująć… Poza tym świetnie nadają się również do słuchania muzyki, a także oglądania filmów – w drugim przypadku możecie poczuć się dosłownie jak w kinie, nie żartuję. 🙂 Przejdźmy teraz do oceniania sprzętu pod każdym, najważniejszym dla konsumenta względem.

To co rzuciło mi się w oczy po rozpakowaniu paczki, to bardzo dobrze spakowany sprzęt. Nie ma możliwości, żeby podczas transportu uszkodził się, słuchawki były sztywno osadzone, dotarły do mnie bez najmniejszej ryski. Kolejnym, rzucającym się w oczy aspektem jest design. Słuchawki utrzymane są w bardzo przyjemnej i miłej dla oka czarno-niebieskiej kolorystyce. Wykonano je z twardego i solidnego materiału, dużym atutem jest to, że moje palce nie zostawiły na nich ani jednego śladu. Charakteru dodaje im niebieskie podświetlenie, które osoby przywiązani do tradycyjnych modeli mogą z łatwością wyłączyć. Trust oprócz samego wyglądu zadbał również o wygodę, umieszczając w nich bardzo miękkie i wygodne gąbki, mogę powiedzieć, że po kilku dobrych godzinach użytkowania nie odczuwałem większego dyskomfortu, przy czym używając wcześniej słuchawek innej (bardzo znanej z resztą) firmy takowy dyskomfort mi doskwierał. Oczywiście można również regulować wysokość słuchawek wedle własnych predyspozycji. Szkoda, że słuchawki te nie otrzymały odłączanego mikrofonu, ale na szczęście w tym przypadku również jest możliwość regulacji góra-dół. Kabel zakończony jest końcówką USB i nie da się go odłączyć, jednak nie sprawia to moim zdaniem żadnego problemu. Jest on również solidnie wykonany i gruby, w związku z czym, w końcu nie narzekałem na splątane przewody. Przy kablu znajduje się również panel, dzięki któremu sterować można głośnością, podświetleniem, a także tym, co wydaje się największym atutem słuchawek, czyli funkcją wibracji. Wydaje się, że opisałem wszystkie, namacalne cechy powyższych słuchawek, teraz przejdziemy do praktyki.

Mianowicie model GXT 636 zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Posiada on mocne głośniki, które działają znakomicie w połączeniu z dodatkowymi wibracjami (funkcja wibracji jest dwupoziomowa, można także z niej zrezygnować posługując się przyciskiem na panelu, jednak nie polecam tego robić, bo dużo stracicie). Z tą funkcją spotkałem się po raz pierwszy, nie wiedziałem czego mam się spodziewać, jednak muszę powiedzieć, że zaskoczyłem się bardzo pozytywnie. Teraz sprawa mikrofonu. W tym przypadku również nie mam żadnych zastrzeżeń. Głos w bardzo dobrej jakości, wyraźny, bez zakłóceń. Nic, tylko rozmawiać! Szczerze mówiąc, cenę sprawdzałem kilkakrotnie, bo nie mogłem uwierzyć, że w tym przedziale da się znaleźć tak dobre słuchawki. Nie mam pojęcia od czego to zależy, ale jeśli zdecydujecie się na ich zakup, będziecie musieli uszczuplić swój portfel o jakieś 250-270 zł. Cena jest oczywiście nie adekwatna do jakości, w tym przedziale ciężko będzie moim zdaniem o lepszy sprzęt.

Na sam koniec przejdźmy do uogólnionej oceny:

Zalety:

  • przyjemny design,
  • wygoda,
  • wykonane z solidnego materiału, który nie łatwo zabrudzić,
  • silne głośniki 7.1 wzmacniane basem i dodatkowymi funkcjami wibracji,
  • nieplączący się kabel,
  • bardzo dobrej jakości mikrofon,
  • korzystna cena.

Wady:

(mimo, że ciężko było mi się do czegokolwiek doczepić)

  • brak odłączanego mikrofonu,
  • dodatkowym atutem byłaby możliwość odłączenia kabla, co ułatwiłoby przechowywanie,
  • panel o dość dużych gabarytach,
  • są dość ciężkie (nie przeszkadza to w użytkowaniu).

Podsumowując, słuchawki sprawują się znakomicie i model GXT 363 mogę z czystym sumieniem polecić użytkownikom casualowym, a także tym bardziej wymagającym, którzy przy okazji ich zakupu będą mogli zaoszczędzić kilka złotych. Znalazłem co prawda kilka mankamentów, jednak nie przeszkadzają one przy korzystaniu ze sprzętu.  Oczywiście byłoby jeszcze milej, gdyby producent na przyszłość wypuścił model nieco „zupgradeowany”. Moja ocena to mocne 8 w skali od 1-10.

 

Komentarze