Archiwa tagu: gxt 363

Recenzja słuchawek Trust Gaming GXT 363

gWLYlD5

W moje ręce wpadł kilka dni temu sprzęt od Trust Gaming. Z tego względu postanowiłem wybrać jeden z produktów i poddać go mojej ocenie. Wybór padł na bardzo ciekawy model słuchawek, mianowicie GXT 363 z technologią wibracji basowych i dźwiękiem przestrzennym 7.1. Dodam, że produkt ten jest częścią projektu #buildingchampions.

Swoją recenzję rozpocznę nie od samej oceny słuchawek, ale przybliżę pokrótce, w jakich dziedzinach najlepiej się sprawują. Przede wszystkim słuchawki nastawione są na gaming, co z resztą sugeruje nazwa, jednak najlepszych doznań dostąpicie grając w tytuły z dużą ilością scen batalistycznych, gdzie dzięki wzmocnieniu basu, wszystko dzieje się z dużo większą intensywnością. Człowiek tylko oczekuje kolejnych wybuchów, nic dodać, nic ująć… Poza tym świetnie nadają się również do słuchania muzyki, a także oglądania filmów – w drugim przypadku możecie poczuć się dosłownie jak w kinie, nie żartuję. :) Przejdźmy teraz do oceniania sprzętu pod każdym, najważniejszym dla konsumenta względem.

To co rzuciło mi się w oczy po rozpakowaniu paczki, to bardzo dobrze spakowany sprzęt. Nie ma możliwości, żeby podczas transportu uszkodził się, słuchawki były sztywno osadzone, dotarły do mnie bez najmniejszej ryski. Kolejnym, rzucającym się w oczy aspektem jest design. Słuchawki utrzymane są w bardzo przyjemnej i miłej dla oka czarno-niebieskiej kolorystyce. Wykonano je z twardego i solidnego materiału, dużym atutem jest to, że moje palce nie zostawiły na nich ani jednego śladu. Charakteru dodaje im niebieskie podświetlenie, które osoby przywiązani do tradycyjnych modeli mogą z łatwością wyłączyć. Trust oprócz samego wyglądu zadbał również o wygodę, umieszczając w nich bardzo miękkie i wygodne gąbki, mogę powiedzieć, że po kilku dobrych godzinach użytkowania nie odczuwałem większego dyskomfortu, przy czym używając wcześniej słuchawek innej (bardzo znanej z resztą) firmy takowy dyskomfort mi doskwierał. Oczywiście można również regulować wysokość słuchawek wedle własnych predyspozycji. Szkoda, że słuchawki te nie otrzymały odłączanego mikrofonu, ale na szczęście w tym przypadku również jest możliwość regulacji góra-dół. Kabel zakończony jest końcówką USB i nie da się go odłączyć, jednak nie sprawia to moim zdaniem żadnego problemu. Jest on również solidnie wykonany i gruby, w związku z czym, w końcu nie narzekałem na splątane przewody. Przy kablu znajduje się również panel, dzięki któremu sterować można głośnością, podświetleniem, a także tym, co wydaje się największym atutem słuchawek, czyli funkcją wibracji. Wydaje się, że opisałem wszystkie, namacalne cechy powyższych słuchawek, teraz przejdziemy do praktyki.

Mianowicie model GXT 636 zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Posiada on mocne głośniki, które działają znakomicie w połączeniu z dodatkowymi wibracjami (funkcja wibracji jest dwupoziomowa, można także z niej zrezygnować posługując się przyciskiem na panelu, jednak nie polecam tego robić, bo dużo stracicie). Z tą funkcją spotkałem się po raz pierwszy, nie wiedziałem czego mam się spodziewać, jednak muszę powiedzieć, że zaskoczyłem się bardzo pozytywnie. Teraz sprawa mikrofonu. W tym przypadku również nie mam żadnych zastrzeżeń. Głos w bardzo dobrej jakości, wyraźny, bez zakłóceń. Nic, tylko rozmawiać! Szczerze mówiąc, cenę sprawdzałem kilkakrotnie, bo nie mogłem uwierzyć, że w tym przedziale da się znaleźć tak dobre słuchawki. Nie mam pojęcia od czego to zależy, ale jeśli zdecydujecie się na ich zakup, będziecie musieli uszczuplić swój portfel o jakieś 250-270 zł. Cena jest oczywiście nie adekwatna do jakości, w tym przedziale ciężko będzie moim zdaniem o lepszy sprzęt.

Na sam koniec przejdźmy do uogólnionej oceny:

Zalety:

  • przyjemny design,
  • wygoda,
  • wykonane z solidnego materiału, który nie łatwo zabrudzić,
  • silne głośniki 7.1 wzmacniane basem i dodatkowymi funkcjami wibracji,
  • nieplączący się kabel,
  • bardzo dobrej jakości mikrofon,
  • korzystna cena.

Wady:

(mimo, że ciężko było mi się do czegokolwiek doczepić)

  • brak odłączanego mikrofonu,
  • dodatkowym atutem byłaby możliwość odłączenia kabla, co ułatwiłoby przechowywanie,
  • panel o dość dużych gabarytach,
  • są dość ciężkie (nie przeszkadza to w użytkowaniu).

Podsumowując, słuchawki sprawują się znakomicie i model GXT 363 mogę z czystym sumieniem polecić użytkownikom casualowym, a także tym bardziej wymagającym, którzy przy okazji ich zakupu będą mogli zaoszczędzić kilka złotych. Znalazłem co prawda kilka mankamentów, jednak nie przeszkadzają one przy korzystaniu ze sprzętu.  Oczywiście byłoby jeszcze milej, gdyby producent na przyszłość wypuścił model nieco „zupgradeowany”. Moja ocena to mocne 8 w skali od 1-10.

 

Komentarze