Archiwa tagu: fearsyndrome

Droga do legendy – poradnik od FearSyndrome

79rvxRY

Szymon „FearSyndrome” Bielawski postanowił udostępnić wam po raz kolejny garść informacji z dziedziny Hearthstone’a. Tym razem skupił się na dostarczeniu wskazówek odnośnie gry w ladderze, miejmy nadzieję, że okażą się cenne i pomocne.

Jutro wychodzi nowy dodatek – “Knights of the Frozen Throne”, co wiąże się z tym, że pewnie wielu z was powróci do Hearthstone’a po dłuższej lub krótszej przerwie i będzie szło po najwyższą rangę – legendę. Ja jako osoba, która wielokrotnie kończyła z wysoką lokatą na koniec sezonu oraz doświadczeniem ladderowym, postaram się przekazać wam moją wiedzę i pomóc w osiągnięciu dobrych wyników rankingowych. Ok, zaczynamy!

Przede wszystkim zalecam grać cały czas jednym deckiem. Najważniejszą rzeczą jest wybranie takiej talii jaką lubicie. Fakt, że gracie czymś co sprawia wam przyjemność sprawi, że będziecie grali lepiej i nie będziecie tak odczuwać zmęczenia przy dłuższych sesjach. Nawet jeżeli przegramy kilka partii z rzędu, to  zmienianie talii co chwilę tylko pogorszy naszą grę, popsuje naszą koncentrację i negatywnie wpłynie na jakość zagrań.

Nawiązując jeszcze do grania jedną, konkretną, lubianą przez nas talią – Ważne żeby dana talia była dobra i miała szansę na osiągnięcie dobrego winratio. Nie chcemy przecież grać o legendę deckiem, który jest tier 5 i przegrywa niemal na wszystko – nawet jeśli bardzo lubimy daną talię, to trzeba się dostosować do mety. To jakie talie są najlepsze na ranking możecie zobaczyć na stronach takich jak m.in. vicioussyndicate.com, gdzie gromadzone są statystyki zarówno z wyższych, jak i niższych rang.

www

Bardzo ważnymi aspektami przy dłuższych sesjach ladderowych są mindset i nasze nastawienie do gry. Ze złym nastawieniem podchodząc do każdej kolejnej partii jakość naszych zagrań się zmniejsza i popełniamy więcej błędów. Przed takimi dłuższymi sesjami polecam przede wszystkim wyjść na spacer, pogadać ze znajomymi, najeść się, pobiegać lub zrobić cokolwiek innego co sprawia nam przyjemność i spowoduje, że będziemy mieli lepsze nastawienie do nawet najgorszych możliwych sytuacji. Jeżeli jednak złapiemy tzw. tilta to wówczas polecam zrobić sobie dłuższą przerwę, ale generalnie – emocje na bok! 😉 Jeżeli stracicie chęć do gry, poczujecie się znudzeni – po prostu przestańcie, nic na siłę.

Jak wspomniałem wcześniej bardzo istotne jest, żebyśmy grali najlepiej jak możemy. Co prawda Hearthstone jest jaki jest i nie zawsze wygrasz grając lepiej. Najważniejsze jest żebyś nie miał do siebie pretensji, że przegrałeś przez własne błędy. Wówczas łatwiej będzie Ci zaakceptować niezasłużone porażki. Trzeba też zdać sobie sprawę, że Hearthstone jest w mniejszym lub większym stopniu grą losową i uświadomić sobie, że bez szczęścia daleko nie zajdziemy więc rada ode mnie – miejcie farta i highrollujcie. 😉 To też jest ważna część gry, a jeśli waszym celem jest wbicie legendy czy też zdobycie wysokiej lokaty pod koniec miesiąca to nie uniknie was fakt, że często będziecie potrzebowali szczęścia.

eeeee

Kiedy już wbijemy legendę to pojawia się chęć uzyskania wyższych lokat typu top 200/top 100 itp. Tak naprawdę jeżeli chcemy dołączyć do kompetetywnej sceny Hearthstone’a to jedyną opcją na chwile obecną są turnieje z serii Hearthstone Championship Tour, na które kwalifikujemy się głównie poprzez nasze wyniki w rankingu. Tak naprawdę przez najbliżse kilka miesięcy ladder nie ma żadnego znaczenia (turniejowego), przez co będzie mniej graczy, którzy będą starali się o dobrą lokatę więc jeżeli jesteś świeżym graczem na kompetetywnej scenie HSa, to jest to dobry moment, żeby ćwiczyć swoje umiejętności i zbierać doświadczenie. Przede wszystkim polecam nie przestawać póki nie osiągniemy danego celu (Top 100/Top 50/Top 10, cokolwiek), w obecnym systemie rankingowym liczy się głównie to ile czasu poświęcimy na grę więc nawet jeżeli po 10 godzinach gry nie uda nam się osiągnąć danej rangi, a dalej czujemy się na siłach – nie pozostaje nic innego jak dalsze granie, nawet jeśli ma to być kolejne 10 godzin.

Warto też wspomnieć, że od 5 rangi do legendy musicie mieć tylko 51% winratio co w praktyce pokazuje tylko jak proste to jest do wykonania. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wam powodzenia na ladderze, ja natomiast zapraszam na swój stream (twitch.tv/fearsyndromehs – codziennie od 00:00 – 5:00) oraz do śledzenia mojego facebooka (facebook.com/fearsyndromehs).

Trzymajcie się ciepło i jeszcze raz – powodzenia.

Komentarze

Token Shaman – Poradnik od Fearsyndrome

ux9zKVM

Nasz zawodnik Szymon „FearSyndrome” Bielawski kolejny raz postanowił szczegółowo omówić jedną z najpopularniejszych talii – tym razem będzie to Token Shaman.

Jeszcze miesiąc temu Shaman był uznawany za martwą klasę – teraz jest jedną z najmocniejszych i zdecydowanie można to zauważyć zarówno na turniejach, jak i na ladderze. Na ostatnim Dreamhacku w najlepszej 16, aż 12 osób zdecydowało się na Shamana w swoim lineupie z czego tylko 1 osoba grała inną wersją niż tą, którą mam zamiar dzisiaj omówić. Chodzi oczywiście o Token Shamana. Deck swoim playstylem bardzo przypomina “starego dobrego” Midrange Shamana, jeszcze z Roku Krakena (tj. Kwiecień 2016 – Kwiecień 2017), więc jeżeli mieliście styczność z tą talią to na pewno łatwiej będzie wam zrozumieć również Token Shamana.

Token Shaman jest obecnie jednym z lepszych decków do wbijania rangi głównie dlatego, że może wygrać dosłownie na wszystko. Na szybsze talie wygrywamy, kontrolując stół naszymi “sticky” jednostkami, a dzięki takiej karcie jak Flametongue Totem możemy wykonać tak zwane „value trade’y”, a także potencjalnie spushować więcej damage’u. Na agresywne decki mamy także bardzo mocny mid-game dzięki takim kartom jak np. Thing From Below, za którego zazwyczaj płacimy 3-4 many. Taunt 5/5 za taki koszt zagrany wcześnie w mirrorze aggro decków, może nawet wygrać nam grę sam w sobie, za sprawą mocnego tempo swingu. Token Shaman dobrze radzi sobie również z wolniejszymi deckami takimi jak np. Taunt Warrior, Jade Druid czy też Control Paladin, gdyż w przeciwieństwie do innych aggro decków ma możliwość szybkiego odbudowania dużego stołu (Tutaj warto wspomnieć o kombinacji Dooplegangster + Evolve, która zagrana na wolniejszą talię w miarę szybko może zwyczajnie zadecydować o wygranej). Ponadto w talii mamy również dwa „asy w rękawie” czyli Devolve, które jest często odpowiedzią na większe taunty ze strony przeciwnika (Jak wiemy ostatnio w praktycznie każdej wolniejszej talii występuje Primordial Drake, natomiast w każdej wolniejszej wersji Paladyna możemy mieć problem ze Spikeridged Steed’em czy też Tirionem), a także Bloodlust, czyli finisher przy odpowiednio zbudowanym stole.

Omówienie kart:

Zanim omówimy „core” decku oraz potencjalne techy pozwólcie, że pokażę wam listy Token Shamana od światowej topki Hearthstone’a.
Jak możecie zauważyć listy różnią się zaledwie kilkoma kartami.

qqq

Ok, teraz przejdźmy do szczegółowego omówienia kart.

Core decku:

Jade Package (2x Jade Claws, 2x Jade Lightning, Aya Blackpaw) – Wszystkie z tych kart są świetne do kontroli stołu. Zarówno Jade Claws’y jak i Jade Lightning nie dość, że służą jako removal to jeszcze generują jednostkę. Aya natomiast jest przede wszystkim sticky jednostką, która generuje kolejnego miniona, a dodatkowo jeszcze napędza nasze Jade’y. Nie granie Ayi w decku gdzie mamy tyle Jade’ów jest po prostu głupie.

  • 2x Firefly – Świetna karta, nie bez powodu jest grana w każdym aggro decku z Un’goro. Zdecydowanie jeden z lepszych 1-dropów, dobra synergia z Flametongue’iem, dobra synergia z Evolve’m, tania jednostka, która generuje kolejną tanią jednostkę, czego chcieć więcej?
  • 2x Flametongue Totem – Tutaj myślę, że tłumaczenie jest zbędne. Jeżeli masz stół to można to nazwać lepszym Korkron’em za 2 many. Dzięki tej karcie możemy swoimi jednostkami za 1-2 many wymieniać się z jednostkami za nawet 5-6 lub przybliżyć naszego przeciwnika do śmierci pushując dodatkowy damage.
  • 2x Maelstrom Portal – Genialna karta do kontroli stołu. Tanie AoE, które w dodatku generuje jednostkę (Najczęściej 1/2) – ta karta zagrana na wystarczająco duży board przeciwnika często potrafi wygrać grę sama w sobie.
  • 2x Primalfin Totem– Gdyby nie Primalfin ten deck nie miałby racji bytu. Jeżeli zagramy go we wcześniejszych turach i nie dostaniemy odpowiedzi od przeciwnika to praktycznie do końca gry kontrolujemy stół, a to podstawowe win condition naszej talii. Warto też dodać, że karta działa genialnie z Flametongue’iem oraz obniża koszt naszego Thing From Below.
  • 2x Bloodlust – Bardzo elastyczna karta – możemy ją potraktować albo jako finisher albo swego rodzaju board clear.
  • 2x Thing From Below – Powód dla którego bardzo często chcemy rzucać hero power w pierwszych turach. Zagranie tej karty za 3-4 many we wcześniejszej fazie gry potrafi zrobić naprawdę ogromny tempo swing. Swoją drogą jest to świetna jednostka pod Evolve.

Bez wymienionych wyżej kart Token Shaman by nie istniał. Pirate Package, jak i combo Dopplegangster + Evolve to karty, które są tak naprawdę takim smaczkiem dla tej talii i sprawdzają się bardzo dobrze, jednak wciąż można grać tą talią bez nich. Skoro już jesteśmy przy tym temacie to omówmy teraz najpopularniejsze tech karty:

  • Dopplegangster + Evolve – Kombinacja, która wygrywa nam wolniejsze matchupy i często też mirrory.
  • Stonehill Defender – Tę kartę gramy głównie po to, żeby spowolnić aggro decki, ale czasami też może zadziałać nie najgorzej na wolniejsze talie, dzięki bonusowi na odkrycie karty klasowej (Zarówno Al’akir, White Eyes, Earth Elemental jak i Thing from Below są świetne na każdy grany obecnie wolniejszy deck).
  • Sea Giant – Coraz częściej grana, głównie turniejowo, gdzie jest bardzo dużo agresywnych lineupów. Działa bardzo dobrze w naszej talii głównie dlatego, że często floodujemy swój stół na tyle, żeby zagrać tą kartę wystarczająco wcześnie.
  • Devolve – W mecie gdzie większość Druidów to Aggro, większość Mage’ów gra Doomsayera, a duża część Priestów to wciąż Silence, nie można nie grać tej karty w dwóch sztukach.
  • Murloc Package (Finja, 2x Bluegill Warrior, 2x Murloc Warleader) – Pierwsze wersje Token Shamana grały właśnie ten package zamiast comba Dopplegangster + Evolve. Rdu zakwalifikował się na wiosenne mistrzostwa świata posiadając w swoim lineupie właśnie Szamana z Murlokami. Ja osobiście nie jestem wielkim fanem tego pomysłu, ale wiadomo – jak dobierzemy Finje na 5 turę, to nie ma mocnych i głównie z tego powodu warto wypróbować również tę opcję.
  • Kraby (Golakka Crawler, Hungry Crab) – Jeżeli w mecie jest wystarczająco dużo Murloc Paladynów czy też Pirate Warriorów, to kraby zawsze są jakąś opcją. Hungry Crab działa nawet dobrze jako odpowiedź na Primalfin Totem. Moim zdaniem granie jednego kraba, kiedy naprawdę roi się od murloków/piratów może być całkiem dobrą opcją (szczególnie turniejowo, gdzie jak już wspomniałem większość lineupów to aggro lineupy).

Czas na Mulligan. Tutaj nie będę się zbytnio rozpisywał, bo praktycznie na każdą talię wygląda tak samo. Zazwyczaj szukamy kart, które pozwalają nam na opanowanie stołu od tur 1-2, takich jak – Primalfin Totem, Flametongue Totem, Firefly, Jade Claws czy Bloodsail Corsair. Jeżeli gracie na szybszy deck możecie przemyśleć zostawienie Devolve’a czy też Maelstorm Portal pod warunkiem, że macie zagranie na 1 lub 2 turę.

Kolejna ważna kwestia czyli matchupy (tutaj troszkę się rozpiszę).

  • Token Shaman (Mirror) – Ten matchup wygrywa osoba, która będzie kontrolować stół od samego początku gry. W przypadku słabszej ręki z obu stron zazwyczaj gra się kończy na tym kto pierwszy zrobi combo Dopplegangster + Evolve. Polecam też bardzo mocno szanować Bloodlust w tym matchupie i nie używać go póki nie trzeba.
  • Pirate Warrior (Bardzo faworyzowany) – Dzięki sporej liczbie tauntów, które mamy w naszej talii oraz możliwości szybkiego opanowania i utrzymania stołu Pirate Warrior nie powinien być dla nas problemem. Mamy też weapon removal w postaci Bloodsail Corsair – o ile nie trafimy na naprawdę słąbą rękę ten matchup powinien być bardzo łatwy.
  • Taunt Warrior (Lekko niefaworyzowany) – Dzięki temu jak łatwo możemy odbudować sobie stół, ten matchup wcale nie jest taki zły jak może się wydawać. Nawet jeżeli na Dopplegangster + Evolve dostaniemy Brawla to wciąż zostajemy z 6-dropem na stole i prawdopodobnie dalej jesteśmy w dobrej pozycji. W tym matchupie również szanowanie Bloodlusta jest wskazane.
  • Aggro Druid (Bardzo faworyzowany) – Tak naprawdę popularność Aggro Druida jest jednym z powodów dla których Token Shaman jest tak często grany. Można nawet nazwać ten deck idealną kontrą na Aggro Druida. Jedyne co musimy zrobić to zbudować stół w pierwszych turach i go utrzymać do czwartej-piątej tury, a rzadko kiedy to się nie udaje.
  • Quest Rogue (Faworyzowany) – Kolejny bardzo łatwy matchup, jedyne co trzeba robić to grać jednostki, robić value trade’y i grać dookoła Vanisha. Jeżeli chodzi o mulligan na ten archetyp to polecam zostawiać Devolve ze względu na Igneous Elementala.
  • Burn Mage (Niefaworyzowany) – Mag jest prawdopodobnie naszym największym nemezis. Bloodlust często po prostu nie działa, bo w późniejszych fazach gry nasz stół jest mrożony a nasze większe jednostki typu Thing From Below giną od Fireballa czy też Firelands Portal’u. Jedyne co można zrobić to budować stół, robić value trade’y i liczyć na brak removali i na szybki finish gry z Bloodlustem. Tip jaki mogę dać co do tego matchupu to trzymanie coina póki nie zobaczycie Counterspella, ponieważ każdy spell w naszej talii ma ogromną wartość i stracenie chociażby jednego z nich za darmo często może kosztować nas grę.
  • Murloc Paladin (Bardzo równy matchup, powiedziałbym, że 55/45 dla Token Shamana) – To jest matchup w którym ogromne znaczenie ma to czy będziemy mieli wystarczająco dobry early game i jak duże value z Devolve’a uda nam się wyciągnąć. Właśnie, przede wszystkim Devolve jest kartą, która tak naprawdę decyduje o naszej grze – rzadko kiedy wygrywamy ten matchup bez niej.

Jeżeli chodzi o ten poradnik to to by było na tyle. Jeśli macie Jakieś pytania na temat tego decku, a także ogólnie na temat HSa to piszcie do mnie na moim fanpage’u (facebook.com/fearsyndromehs) oraz podczas mojego streamu (twitch.tv/fearsyndromehs). Dodam też, że obecnie jestem w trakcie pisania artykułu na temat ladderowania, więc każdemu kto jest nim zainteresowany polecam śledzić ALSEN-Team.pl. Trzymajcie się ciepło i powodzenia na ladderze!

Komentarze

Zawodnicy ALSEN-Team w kwalifikacjach do Tavern Hero Tournament

O7GyTjL

Nasi dwaj reprezentanci drużyny Hearthstone – Zavada oraz FearSyndrome, wzięli udział w Tavern Hero Qualifier. Jak poszło zawodnikom ALSEN-Team?

Zacznijmy może od tego czym jest powyższy turniej. Tavern Hero Qualifier odbywa się w wielu miejscach w Europie. Zawodnicy biorący udział mają możliwość zakwalifikowania się na profesjonalne zawody. Pierwsze miejsce z każdego turnieju kwalifikacyjnego uzyskuje awans do dalszej fazy, w której mierzą się zwycięzcy kominków z całej Europy. Tamtejsi laureaci natomiast otrzymują awans na oficjalne play-offy Mistrzostw Europy.

Przejdźmy do występu Jakuba „Zavada” Zawady w jednym z turniejów, który odbywał się w Krakowskim Hexie. Na początku turniej podzielony był na dwie fazy, najpierw Swiss – 6 rund, następnie top 8 kwalifikowało się do gry w fazie pucharowej. W Swissie Jakubowi udało się wyrobić bilans 5-1, co dało mu bezpośredni awans do fazy pucharowej z czwartego miejsca. Tam zdominował całe rozgrywki do samego końca, czego rezultatem było zwycięstwo. Tym samym Zavada uzyskał kwalifikację do dalszego etapu, czyli do eliminacyjnego turnieju regionalnego, który odbędzie się najprawdopodobniej w sierpniu.

Drugi z naszych reprezentantów Szymon „FearSyndrome” Bielawski również zaliczył pozytywny występ. Wziął on udział w drugim Fireside Gatheringu w Gdańskiej Cybermachinie. Tego dnia Szymon, podobnie jak Jakub był w dobrej dyspozycji. Po czterech zwycięstwach z rzędu w fazie Swiss, przyszedł czas na pojedynek z liderem rozstawienia, który niestety okazał się minimalnie lepszy od FearSyndrome. Tym samym zawodnik ALSEN-Team zakończył pierwszy etap z takim samym bilansem jak jego poprzednik, czyli 5-1 i z drugiej pozycji awansował do play-off. W ćwierćfinale udało mu się wygrać 3:1 i był on już tylko jeden pojedynek dzielił go od gry o slota w kolejnych rozgrywkach. W półfinale spotkał się z MrCogito, który okazał się minimalnie lepszy i zwyciężył 2:3. Oznacza to brak kwalifikacji FearSyndrome na ten moment, jednak ciągle może się on zakwalifikować w kolejnych turniejach.

Naszym reprezentantom gratulujemy osiąganych wyników i wyczekujemy ich następnych występów.

Komentarze

Aggro Druid od FearSyndrome

aggro

Jeden z naszych graczy Hearthstone a dokładnie Szymon „FearSyndrome” Bielawski postanowił podzielić się z wami swoim deckiem. Jeżeli jesteście ciekawi jak wygląda jego Aggro Druid zapraszamy do dalszej części tekstu. 

Wstęp

Aggro Druid jest obecnie jednym z najsilniejszych decków w grze – głównie ze względu na to jak szybka jest ta talia prawie nigdy nie przegrywamy w early game oraz jesteśmy faworyzowani w każdym aggro mirrorze. Nawet jeżeli nie uda nam się we wczesnej fazie gry skontrolować stołu to wciąż mamy karty takie jak Finja czy Living Mana, które są na tyle mocne, że pozwalają nam w jedną turę odwrócić sytuacje na stole do góry nogami. Mimo wszystko ten deck  ma swoje minusy – to jakie karty dobierzemy zarówno w początkowych jak i późniejszych fazach gry (mam na myśli topdeck mode) ma ogromne znaczenie. Często samym brakiem buffa w pierwszych 4 turach lub 1-dropa możemy przegrać grę. Zauważyłem też, że posiadanie coina ma dość duże znaczenie grając tym deckiem, także jeżeli przeszkadza wam bardzo losowość w dobieraniu kart – ten deck nie jest dla was.

Jest wiele wersji Aggro Druida. Ostatnio wiele osób decyduje się na połączenie Murloków z Hydrami, Eggnapperami oraz na granie dwóch Innervate’ów (https://twitter.com/Sintolol/status/852289014786912256). Inni natomiast całkowicie pozbywają się Murloc Package’u i wrzucają klasyczne aggro kart typu Dire Wolf Alpha czy Argent Squire. (https://twitter.com/FenoHS/status/860118330371387393). Ja w moim poradniku będę omawiał wersje, która jest obecnie najpopularniejsza – wersja z Finją, jednym Innervate’em i i krabami. Obecnie taką właśnie listą jestem  w top 5 na serwerze Azjatyckim. Według mnie jest to obecnie najlepsza opcja na ladder

deck

 

 

  • Omówienie kart

Na początek omówimy najbardziej kontrowersyjne karty, które są w tej talii i odpowiemy też sobie na pytanie dlaczego tu są.

1x Innervate – Innervate to karta, którą najczęściej każdy by wrzucał do Druida w dwóch sztukach – tak było od zawsze. Po zagraniu wielu gier tym deckiem zdecydowałem się na granie tylko jednej sztuki. Dlaczego? Z tego względu, że jest to tak naprawdę karta, którą rzadko kiedy chcemy dostać z topdecku, zazwyczaj chcemy mieć ją na ręce startowej aby zagrać np. Vicious Fledglinga lub Finje we wczesnych turach. Wiadomo, że scenariusz z Finją w 1 turze brzmi genialnie, jednak nie zdarza się to tak często, a kiedy dostaniemy Innervate’a w późniejszej fazie gry to zazwyczaj przegrywamy z automatu. Mimo wszystko to wciąż jest jedna z lepszych kart w grze i zawsze zostawiamy ją w mulliganie więc rezygnowanie z tej karty byłoby po prostu głupie, jedna sztuka powinna wystarczyć.

– 2x Hungry Crab – To jest karta, którą gramy w tym decku z dwóch powodów. Pierwszy – Paladyn

Drugi – Mirror

Ta karta pozwala  wytworzyć ogromny tempo swing kiedy gramy na paladyna lub kiedy w mirrorze naszemu przeciwnikowi uda się wyciągnąć value z Finjy. Ważne jest też to, że Hungry Crab kosztuje 1 many i jest bestią więc nawet jeżeli gramy matchup, w którym raczej te murloki się nie pojawią wciąż możemy z niego wykorzystać jakąś wartość np. Za pomocą Mark of Y’Shaarj.

2x Golakka Crawler – Karta z której również prawie zawsze uda nam się wyciągnąć jakąś wartość, ponieważ piraty gra się obecnie w dużej ilości talii.  W matchupie na Pirate Warriora kiedy zjemy pirata o koszcie 2 many lub więcej to zazwyczaj wygrywamy grę.

2x Vicious Fledgling – Jeżeli miałbym coś nazwać czarnym koniem tego dodatku to jest to właśnie ten typ. Obecnie duża część popularnych talii nawet nie ma na niego jak odpowiedzieć w 3 turze a od odpowiedzi w kolejnych turach możemy uciekać adaptując tego stronnika. Broken karta, nie ma powodu żeby jej nie grać póki nie ma w grze konkretnej dobrej kontry.

Murloc Package (2x Murloc Warleader, 2x Bluegill Warrior, Finja) – Finja jest bardzo podobna do Mysterious Challengera albo ostatnio popularnego Caverns Below. Żeby ta karta działała musimy grać w talii po prostu słabe karty.W tym przypadku nie do końca tak jest. Oczywiście lepiej kiedy wyciągniemy nasze murloki z Finjy ale kiedy je dobierzemy wcale nie jest tak źle. 2/1 Szarża kiedy mamy w decku dużą ilość buffów i walczymy o kontrole stołu jest w porządku. 3/3 Murlok też mimo wszystko nie jest tragiczny. Oczywiście Murloc Package stał się gorszy z powodu na dośc dużą popularność Hungry Craba ale wciąż uważam, że granie Aggro Druida z Murlokami to najlepsza opcja.

1x Swipe –Z początku sam myślałem, że jest to zbyt wolna opcja w tak agresywnym decku jednak już po kilku grach zmieniłem zdanie. Karta, która pozwala nam na zarówno kontrole stołu, jak i potencjalny burst mega pasuje do tej talii. Mimo wszystko dwie sztuki faktycznie mogą być za wolne, jedna powinna wystarczyć.

Reszta kart jest tak naprawdę w każdej szybszej wersji druida więc chyba nie ma większego sensu dalej omawiać.

Inne karty, które można grać:

Eggnapper

Dire Wolf Alpha

Bittertide Hydra

Druid of the Claw

Defender of Argus

  • Mulligan

Przejdźmy teraz do mulliganu.

Mulligan niezależnie na jaki deck gramy często wygląda tak samo.

Zawsze zostawiamy:

Bloodsail Corsair (W tej karcie nie chodzi o jej efekt a o statystki. 1/2 + 1/1 Szarża za 1 many w decku, który ma pełno buffów to po prostu value).

Enchanted Raven

Fire Fly

Mark of Lotus (Z tą kartą głównie robimy snowball, nawet jeżeli będziemy mieli rękę pełną tanich minionów i szybko wyjdziemy na stół to wciąż bez tego buffa może być naprawdę ciężko).

Finja (Mimo, że może się wydawać dziwne zostawienie 5 dropa to jednak Finja jest kartą, która potrafi wygrać grę sama z siebie. Niezależnie na jaką klasę gramy – prawie zawsze uda nam się z niej wyciągnąć jakąś wartość. Poza tym zawsze najpierw lepiej dobrać Finje niż pozostałe murloki).

Innervate

Golakka Crawler

Hungry Crab (Nawet jeżeli nie gramy na deck, który gra murloki to wciąż jest to bestia za 1 many).

Czasami zostawiamy:

Living Mana (Zawsze zostawiamy np. Na Huntera czy też Miracle Rogue’a, ponieważ zagranie tej karty w turach 5-7 większości przypadków kończy grę).

Power of the Wild (Zostawiamy jeżeli mamy możliwść szybkiego wysypania się na stół).

Vicious Fledgling (Jeżeli tak czy siak mamy dość eksplozywne otwarcie to czemu nie? Jeżeli mamy coina/innervate’a to raczej częściej zostawiamy niż nie zostawiamy ale wciąż nie zawsze jest to instant keep).

  • Omówienie matchupów

-Warrior

Taunt (30-70)

Pirate (80-20)

Taunt Warrior to prawdopodobnie jeden z gorszych matchupów na jakie możemy trafić na ladderze. Mimo wszystko nie jest tak źle, dzięki dużej ilości buffów dosyć łatwo przechodzimy przez wszystkie taunty, karty typu Primordial Drake wchodzą zazwyczaj w tak późnych turach, że i tak często gra rozstrzygnięta jest o wiele wcześniej. Są jednak też takie opcje jak Ravaging Ghoul czy znany dobrze każdemu Fiery War Axe i często wystarczy jedna z tych kart na ręce startowej przeciwnika żeby gra była praktycznie nie do wygrania. Jeżeli mówimy o matchupie na piratów to tu jest o wiele łatwiej. Prawie zawsze mamy lepszy early game, posiadamy w decku weapon removal w postaci Bloodsail Corsair i mamy Golakka Crawler czyli karte, która niszczy Pirate decki.

-Mage

Gunhter (60-40)

Freeze (50-50)

Mimo, iż wiele osób uważa, że Mage jest kontrą na Aggro Druida to jednak nie jest to do końca prawdą. Ten matchup jest naprawdę bardzo bliski. Mimo, że rzadko kiedy wykorzystamy value z kart takich jak Finja to board cleary maga są na tyle wolne, że jeżeli szybko wysypiemy się na stół i zadamy we wczesnej fazie gry dużo obrażeń to jest duża szansa, że i tak wygramy.

-Paladin

Aggro (70-30)

Midrange (60-40)

Na paladyna często nie ma problemu z wygraniem gry. Na Aggro mamy przewagę prawie zawsze, tak samo jak w przypadku Pirate Warriora – mamy lepszy early game i kraby ,które niszczą jego stronników. Trzeba pamiętać żeby grać dookoła Spikerdiged Steed i Blessing of Kings bo to są jedyne karty, które tak naprawdę mogą nas bardzo spunishować (szczególnie ta pierwsza). Na Midrange jest trochę ciężej z tego względu, że tam jest troche więcej defensywnych opcji jak Wild Pyromancer, Wickerflame, Ivory Knight czy czasami Forbidden Healing. Wciąż jednak prawdopodobnie Aggro Druid jest faworyzowany. No i jak zawsze na Paladyna – gramy dookoła Consecration jeżeli możemy.

-Rogue

Quest/Miracle (80-20)

Agresywne decki nigdy nie miały problemy na Rogue’a. Zawsze mamy lepszy early game. W Quest’cie już nawet nie gra się kart typu Fan of Knives czy też Backstab.Jeżeli chodzi o ten matchup to tu polecam zbaitować przeciwnika do zagrania Vanish przed zagraniem Living Many– to tyle. Jeżeli wiemy, że gramy na Miracle’a zostawiamy Living Mane.

-Priest

Control/Dragon (35-65)

Priest jest prawdopodobnie drugim deckiem mocno kontrującym Aggro Druida zaraz po Taunt Warriorze ze względu na to, że czasami potrafi wyjść na stół szybciej od nas oraz całkiem łatwo odpowiada na nasze karty. Wciąż jednak nie jest tak tragicznie. Jedyne co musimy robić to grać swoje i liczyć na to, że przeciwnik nie będzie miał odpowiedzi.

– Druid

Jade (60-40)

Aggro (50-50)

Jade Druid jest dosyć łatwym matchupem jednak gra bardzo dużo tauntów oraz life gain’u. Najważniejsze w tym matchupie jest utrzymanie stołu, granie dookoła Swipe’a, kiedy tylko możemy i powinniśmy dać radę. W mirrorze Aggro Druidów jednak wygrywa matchup nie ten, który jest najbardziej agresywny a ten co kontroluje stół i trzeba o tym pamiętać. Kontrola stołu =win, just like that.

-Hunter

Midrange (55-45)

Ten matchup nie jest tak łatwy jak się może wydawać. Hunter również w dość łatwy sposób potrafi wysypać się na stół i to my musimy grać dookoła kart takich jak Houndmaster czy Nesting Roc, ponieważ głównie przez te karty przegrywamy ten matchup. Zawsze bym zostawiał Living Mane bo jeżeli Hunter nam na to nie odpowie to prawdopodobnie albo wyczyścimy stół tak, że nasz przeciwnik już nie wróci do gry albo zabijemy go w 2 tury.

Okej, to by było na tyle, jeżeli jesteście ciekawi jak wygląda moja gra tym deckiem to zapraszam na stream (twitch.tv/fearsyndrome_o) oraz na moje social media gdzie wrzucam różnego rodzaju decki i informacje na temat mojego tryhardowania w karty (facebook.com/fearsyndromehs oraz twitter.com/iamfearsyndrome). 😉

Komentarze

FearSyndrome znów najlepszy

fear

Dawno nie pisaliśmy nic o naszych podopiecznych z dywizji Hearthstone. Na scenie cały czas obywa się wiele cyklicznych turniejów. Wczoraj ponad 200 graczy rywalizowało w Go4Hearthstone Europe Cup.  Wśród uczestników znalazł się Szymon „fearsyndrome” Bielawski, który zdominował rozgrywki!

Pierwsza runda to wolny los dla naszego reprezentanta, w drugiej zawodnik ALSEN-Team odniósł pewne zwycięstwo.  Rundy 3 i 4 to pokonanie węgierskiego zawodnika TheSzKris oraz czeskiego gracza UnkownGamer 23.  Dwa zwycięstwa dały awans do TOP 16 rozgrywek.   Pokonanie norweskiego zawodnika Diarmuid pozwoliło na awans do najlepszej ósemki turnieju.  Kolejny mecz i kolejne zwycięstwo tym razem FearSyndrome pokonał francuskiego gracza Chenipote i awansował do najlepszej czwórki zawodów.  W meczu o finał Szymon okazał się lepszy od D1B i zameldował się w finale. W drugiej części drabinki dobrze radził sobie inny polski zawodnik KDV Nightdew, który również dotarł do finału.  Polski finał wygrał reprezentant ALSEN-Team i tym samym  zainkasował 5 punktów HTC oraz słuchawki Plantronics RIG 500 E Headset.

FearSyndrome kolejny raz potwierdza wysoką formę. Cieszy fakt kolejnego wygranego turnieju Szymona. Z pewnością jeszcze nie raz będziemy cieszyć się z sukcesów naszego reprezentanta.

Komentarze

Logitech Challenge FINALS

finals

Wcześniej informowaliśmy was o turniejach kwalifikacyjnych Logitech Challenge z udziałem naszych zawodników Hearthstone. Awans do finałów wywalczyło dwóch zawodników naszej organizacji Szymon „fearsyndrome” Bielawski oraz Jakub „Zavada” Zawada.  Jak poszło naszym karciarzom podczas finałowych rozgrywek?

Turnieje kwalifikacyjne wyłoniły 16 najlepszych zawodników, którzy rywalizowali o nagrody sprzętowe ufundowane przez firmę Logitech.  Nie najlepiej rywalizację rozpoczął Zavada który przegrał swój pierwszy pojedynek z pit33r i spadł do drabinki przegranych. Lepiej poradził sobie fearSyndrome, który pewnie pokonał Quatro.  Zavada o pozostanie w turnieju walczył z Oloninho jednak kolejny raz musiał uznać wyższość rywala i tym samym odpadł z rozgrywek.

W drugiej rundzie drabinki wygranych fearSyndrome nie zwolnił tempa wygrywając 3:0 z Sunri.  W kolejnej rundzie kolejne zwycięstwo tym razem nad Gofer. W czwartej rundzie lepszy od reprezentanta ALSEN-Team okazał się DossPierRoll, który zwyciężył 3:1. FearSyndrome znalazł się w drabince przegranych i o awans do finału mierzył się z pit33r. Niestety Szymon kolejny raz odniósł porażkę i zakończył turniej na 3 miejscu!

Od momentu dołączenia do naszej organizacji FearSyndrome prezentuje wysoką dyspozycję. Trzecie miejsce pozwoliło Szymonowi wzbogacić się o sprzęt ufundowany przez Logitech. Gratulujemy najmniejszego stopnia podium i liczymy na więcej.

 

Komentarze

Fearsyndrome najlepszy w Krakowie

lanix

W miniony weekend zakończył się turniej Winter Tavern Hero Qualifiers w krakowskim Airy Fairy. Stawką był slot w HCT Winter Season Tavern Hero Tournament, w którym 8 najlepszych graczy awansuje na HCT Winter Playoffs . Na turnieju barwy ALSEN-Team reprezentowali: Szymon „fearsyndrome” Bielawski oraz Jakub „Zavada” Zawada. Jak poszło naszym zawodnikom podczas krakowskiego turnieju?

Rozgrywki rozpoczęły się od fazy grupowej w której obowiązywał format STANDARD BO3 1 BAN – do dwóch wygranych. Najlepsi uzyskiwali awans do fazy pucharowej. Frekwencja podczas turnieju dopisała udało się stworzyć 4 grupy po 5 osób oraz jedną grupę 6osobową.

fearsyndrome 3

Jakub „Zavada” Zawada zakończył rozgrywki grupowe z wynikiem 3-1. Do wyjścia z grupy brakowało jednego zwycięstwa niestety nasz reprezentant przegrał decydujący mecz i pożegnał się z turniejem. W lepszej formie był Szymon „fearSyndrome” Bielawski, który zanotował bardzo udane pojedynki grupowe.

Mecze grupowe:

  • fearSyndrome 2:0 EchoTango
  • fearSyndrome 2:0 NeoShadow23
  • fearSyndrome 1:2 Raigeki
  • fearSyndrome 2:0 sadi666

zavada foto 2

Bilans 3-1 pozwolił awansować do TOP 8 krakowskiego turnieju. W fazie pucharowej nasz reprezentant podtrzymał wysoką formę i uzyskał awans do finału:

fearSyndrome 2:0 kalafior

fearSyndrome 2:0 Leined

fearsyndrome 4

W finale fearSyndrome miał okazje zrewanżować się z Raigeki za porażkę grupową. Szymon okazał się lepszy wygrywając 2:1 w finale i zgarniając slota w Hearthstone Europe Winter Playoffs 2017.

zavada foto

Cieszy nas wysoka forma zawodników Hearthstone, gratulujemy fearSyndrome’owi zwycięstwa w Krakowie. Mamy nadzieję, że potyczki w Playoffach będą równie udane a my będziemy cieszyć się z kolejnego sukcesu naszych podopiecznych.

Komentarze

Dobry występ fearsyndrome

fear

W ostatnim czasie nowego zawodnika ALSEN-Team czeka wiele wyzwań. Mowa oczywiście o Szymonie, którzy dzielnie rywalizuje w turniejach Hearthstone.  Poprzedni finał miesiąca nie należał do zbyt udanych. Wczoraj fearsyndrome wywalczył kwalifikacje do kolejnego, oby lepszego.

Szymon rywalizował w 23 krajowym Open Cup od ESL. System rozgrywek obowiązujących w rywalizacji to Best of 3 do półfinałów dalej Best of 5.  Gracz, który wygrywa grę danym deckiem nie może go ponownie użyć do końca meczu. Gracz przegrywający może pozostać przy swoim decku lub wymienić go na inny, niewykorzystany.  Stawką turnieju był awans do finału rozgrywek.

Nasz zawodnik zaprezentował wysoką formę w pierwszych meczach pokonał Quatro (3:0) takim samym wynikiem zakończył się pojedynek z Siostrzon. W kolejnych rundach Szymon wygrał z Dawidowski oraz Traoder. Po zwycięstwie nad Oltirio, fearsyndrome uzyskał awans do wielkiego finału. W finale czekał już Spamm3r, którego udało się pokonać 3:1, warto dodać że był to pierwszy oddany pojedynek naszego gracza. Podczas całego turnieju Szymon uzyskał bilans 14 (wygranych partii) przy 1 przegranej!

Wysoka forma naszego zawodnika pozwala mieć nadzieję, na kolejne sukcesy.  Trzymamy kciuki za finały miesiąca oraz start lanowy fearsyndrome o którym dowiecie się niebawem.  Gratulacje dla Szymona życzymy powodzenia w kolejnych wyzwaniach.

Komentarze

Wzmocnienie składu Hearthstone

wiesci

Czas na dobre informacje dotyczące naszej organizacji. Postanowiliśmy wzmocnić skład Hearthstone. Kolejny raz przyjmujemy w swoje szeregi młodego, perspektywicznego zawodnika. Od dziś do AgraveiNa oraz Zavady dołącza nowy gracz. O kim mowa?

Szymon Bielawski znany na scenie jako  „fearSyndrome” od dziś rozpoczyna współpracę  z ALSEN-Team!  Do największych osiągnięć Szymona możemy zaliczyć podwójną kwalifikację na Blizzconowe preeliminacje do Mistrzostw Europy.  Ponadto nasz nowy zawodnik notuje wysokie pozycje na ladderze.

W minionym tygodniu Szymon zajął pierwszą pozycję w Hearthstone 1on1 Cup Series Poland od ESL.eu uzyskując tym samym awans do miesięcznych finałów.  Finał startuje już dziś o godzinie 19:00 i będzie pierwszym sprawdzianem fearSyndrome w nowych barwach.

Kilka zdań od Szymona:

Z dniem dzisiejszym zacząłem  współprace z ALSEN-Team. Słyszałem o tej organizacji już od bardzo dawna. Jest to team, który zapewnił rozwój wielu utalentowanym graczom, którzy dzięki ciężkiej pracy, a także wsparciu ALSEN-Team grają dziś na największych majorach. Jeżeli chodzi o mój potencjał i o to co ALSEN-Team mi zaoferowało – jestem dobrej myśli i mam ogromną nadzieję, że będę osobą, która już w przyszłym roku będzie wygrywać turnieje HCT (i nie tylko ^^) pod banderą ALSEN-Team!

 

Mamy nadzieje, że nowy gracz pozwoli na jeszcze szybszy rozwój naszej organizacji.  Witamy w rodzinie ALSEN-Team, życząc powodzenia w nadchodzących turniejach.  Kolejne dni to wiele niespodzianek przygotowanych specjalnie dla was, bądźcie czujni

 

Komentarze