Pierwszy sezon PlayStation League na półmetku

ckHdnaL

Znamy już wyniki kolejnych spotkań naszych reprezentantów w lidze PlayStation League. Swoje zaległe spotkania wreszcie rozegrali milosz93, Bejott oraz Riptorek.

Miłosz „milosz93” Bogdanowski rozpoczął zmagania od potyczki z depczącym mu po piętach Piotrem „Anon1m” Jakubowskim. Były gracz m.in. CEFO, czy GF-Gaming postawił naszemu zawodnikowi bardzo trudne warunki. Co prawda pierwsze spotkanie było dość wyrównane, to już w drugim Piotr zagrał lepiej od Miłosza. Niestety naszemu mistrzowi zabrakło tym razem szczęścia, mimo kilku dogodnych sytuacji nie był w stanie zakończyć akcji bramką i to przeciwnik wyszedł z dwumeczu z czterema punktami. Wyniki pojedynków, to 1:1 oraz 0:2. Po pierwszych straconych punktach milosz93 musiał uzyskać korzystne wyniki w następnych meczach, tym razem jego przeciwnikiem był Damian „natsu” Gajewski. Celem Miłosza – jak sam przyznał, było zakończenie dwumeczu kompletem punktów, oczywiście z racji tego, że natsu zajmuje ostatnią pozycję w tabeli i jest  niemal pewny spadku. Pierwsze spotkanie przyniosło niemały szok dla fanów Mistrza Polski. Miłosz niespodziewanie zremisował z Damianem 0:0. Głównym powodem takiego stanu rzeczy ponownie było szwankujące wykończenie. W drugim spotkaniu nie było innej opcji, jak tylko 3 punkty zgarnięte przez naszego zawodnika. Całe szczęście tym razem obyło się bez niespodzianek i milosz93 zwyciężył 2:1.

Bilans – 1:2:1 (1:1 ; 0:2 ; 0:0 ; 2:1)

Kolejny z naszych reprezentantów Kamil „Riptorek” Soszyński musiał otrząsnąć się po dwóch porażkach z Miłoszem. Tym razem przyszło mu grać z nową twarzą na scenie FIFA, czyli Gabrielem „gbrl” Nowakiem. Pierwszy pojedynek rozegrał w swoim stylu mądrze kontrolując przebieg tego spotkania. Końcowy rezultat 2:1 świadczy o minimalnej przewadze Riptorka, jednak ten mecz mógł zakończyć się zgoła innym wynikiem. Drugie spotkanie lepiej rozpoczęło się dla Kamila, uzyskał prowadzenie 2:0 (miał kilka szans na podwyższenie prowadzenia) i nic nie zapowiadało, że miałby stracić choćby jeden punkt. Tymczasem gra zweryfikowała „nieco” wynik, gbrl wykorzystał niemal wszystkie dogodne sytuacje i z odrobiną szczęścia zdobył trzy bramki, w rezultacie urywając Kamilowi cenne punkty. Po tym niefortunnym meczu, na Riptorka czekał już bardzo trudny przeciwnik, doświadczony Marcin „mrn” Sczes. Już w pierwszym spotkaniu Marcin pokazał, że z nim nie ma żartów. Wynik 1:4 mówi sam za siebie, tym razem przeciwnik okazał się zdecydowanie lepszy, całkowicie dominując naszego gracza. Ostatni mecz zakończył się ponowną wygraną mrn’a 3:1. Wynik mógłby, a nawet powinien być zgoła odmienny, jednak zabrakło nieco szczęścia Riptorkowi  i ostatecznie, to faworyzowany Marcin Sczes zdobył komplet punktów.

Bilans – 1:0:3 (2:1 ; 1:3 ; 1:4 ; 1:3) 

Ostatni z naszych reprezentantów długo musiał czekać na swoje kolejna starcia w ramach PlayStation League. W końcu przyszło mu zmierzyć się z Piotren „Anon1m” Jakubowskim oraz pogromcom Riptorka, Marcinem „mrn” Sczes. Bejott z przytupem wszedł do BO2 z Anon1m’em. W pierwszym spotkaniu Piotr nie miał nic do powiedzenia, Bartek zwyciężył bardzo pewnie zdobywając aż 4 bramki, zachowując przy tym czyste konto. Bartek chyba dogłębnie przeanalizował grę Anon1m’a przed tymi pojedynkami, bowiem również w drugim meczu nie dał zbyt dużego pola manewru swojemu oponentowi i ponownie wygrał, tym razem nieco skromniej 2:0. Kolejnym przeciwnikiem bejotta był jego były kolega z drużyny, czyli Marcin „mrn” Sczes. Obaj gracze mieli już okazje zmierzyć się podczas minionych Mistrzostw Polski. Wtedy w BO3 lepszy okazał się mrn. Nasz reprezentant miał zatem szansę nie tylko na kolejne punkty w ligowej tabeli, ale także na rewanż za tamto starcie. Oba pojedynki PlayStation League były bardzo wyrównane. W poczynaniach obydwu zawodników było widać wzajemny respekt, nie dało się również nie zauważyć ich doświadczenia. Zarówno pierwsze jak i drugie spotkanie były bardzo równe, jednak zadecydowały detale. Marcin „mrn” Sczes niespodziewanie wygrał w obu pojedynkach 2:3, 1:3, jednak nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, mrn tym razem okazał się lepszy, ale bejott na pewno jeszcze nie raz podczas trwającej ligi pokaże pazur. Przed nim niedzielny dwumecz z Jakubem „Mrowinho97” Mrowickim, także jest szansa „odkuć” się za poprzednie niepowodzenia. Bartek czeka również na rozegranie zaległych spotkań z Rafałem „Wirtuoz” Janowskim.

Bilans – 2:0:2 (4:0 ; 2:0 ; 2:3 ; 1:3)

W ten tydzień nasi zawodnicy weszli z nieco niższą formą niż wcześniej. Jakie są tego powody? Miłosz jak sam przyznał, potrzebuje nieco odpoczynku od FIFY, jest to spowodowane tym, że mimo przewagi nie może w kluczowych momentach zdobyć bramki, brakuje wykończenia oraz choćby minimalnego szczęścia. Potrzeba mu nieco świeżości aby mógł pokazać w kolejnych meczach na co go stać. Riptorek natomiast ostatnio ma mniej czasu na grę z powodów prywatnych, co siłą rzeczy musi przekładać się na wyniki. Jesteśmy jednak dobrej myśli, liczymy jak najszybciej jego sytuacja się ustabilizuje i powróci silniejszy. Bejott mimo porażek z mrn’em pokazał, że należy się z nim liczyć w lidze. Z pewnością w następnych kolejkach pokaże, że poprzednie dwa mecze, były wypadkiem przy pracy. 

Zbliżają się pojedynki 13 i 14 kolejki. Sytuacja w tabeli staje się nieco skomplikowana, do Miłosza niebezpiecznie zbliżył się mrn, bejott zajmuje szóstą lokatę (2 mecze do rozegrania), natomiast Riptorek spadł na ósmą pozycję (również 2 mecze mniej niż większość zawodników). Miejmy nadzieję, że nasi reprezentanci wrócą na zwycięską ścieżkę. 

Pary 13 i 14 kolejki:

Miłosz „milosz93” Bogdanowski vs Michał „Michał-22PL” Albanowicz

Bartosz „bejott” Jakubowski vs Jakub „Mrowinho97” Mrowicki

Kamil „Riptorek” Soszyński vs Maciej „DominatoR” Zeman

Aktualna tabela wraz ze wszystkimi wynikami:
eeeeqqqqqqqqqq

 

Screen: ESL.pl

 

Komentarze